Psikacz – z przemysłu farmaceutycznego do rekreacyjnego

Spray do nosa (nasal spray) to popularna forma leków na katar. Lekarstwo jest rozpuszczone w r-rze wodnym, który z kolei „psikamy” sobie do nosa. Lek jest wchłaniany i zwalcza objawy chorobowe. Ci którzy wciągali amfetaminę albo inne wynalazki, dobrze wiedzą jak substancje psychoaktywne dobrze wchłaniają się przez śluzówkę nosa. Okazało się, że opioidy też dobrze wchłaniają się przez śluzówkę nosa. Spray do nosa zawierający fentanyl (opis leku) odegrał nie małą rolę w fali opiatowych uzależnień jaka przewinęła się przez USA. Psikanie w nos fentanylu okazało się równie silnym, a nawet silniejszym nawykiem niż palenie tytoniu, albo wciąganie koki. Psikano już nie tylko po to żeby pozbawić się uczucia bólu, ale po to żeby wprowadzić siebie w stan przyjemnego zrelaksowania.

Ludzie zaczęli kombinować sobie leki, żeby zapomnieć o problemach. Leki jednak bywają drogie, a zapotrzebowanie na psiknięcia wzrasta w niepohamowanym tempie. I co tu teraz zrobić?Z odpowiedzią przychodzi szara strefa. Sprzedawcy narkotyków z miłą chęcią przejmują klientów aptek (które zresztą same sprzedają narkotyki). Do swojej oferty dilerzy włączają nasal spray – Roztwory o stężeniu porównywalnym lub większym od tych, które są dostępne w oficjalnym obiegu i po znacznie niższych cenach. Najczęściej w spray’u można znaleźć fentanyl lub jego analogi (np fuf, 666, cerfentanyl). Ostatnimi czasy w sprzedaży pojawiły się też r-ry z takimi substancjami jak U-47, isotonitazen, etazen. Etazen i isotonitazen uchodzą za substancje bardziej uzależniające od fentanylu. Zróżnicowanie nasal spray jest teraz duże i miłośnicy tej formy spożywania mają duży wybór. Oprócz spray z sunstancją, można Dobrać stężenie i objętość. Ta forma umożliwia wygodne odmierzanie dawki, a dla prawdziwych desperatów można użyć gotowego r-ru do zastrzyków. Opio psikacze idą szturmem przez świat. Czy przyjmą się tak dobrze jak e-papierosy?