Ketrel i moc snu.

Jak co wieczór siedzę zmęczony. Co tu robić? Zasnąć nie mogę i nie mam sił by pracować. Nie chce mi się nawet surfować po necie. Za chwile wezmę ketrel i pójdę spać. Ketrel to fajny antydepresant. Nie mam na uwadze jego antydepresyjnych właściwości, ale to że umożliwia sen. Przez 5 lat musiałem brać benzodiazepiny na sen. Uzależniają i to paskudnie. Jak odstawiałem to dostałem delirium jak ciężki alkoholik. Nie spałem. Psychiatra przepisał mi ketrel. Nie wierzyłem, że mi pomoże. Pomógł. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym środkiem. Depresja nie minęła, ale w nocy przychodzi ulga w postaci snu.

Niepodpisana grafika związku chemicznego; prawdopodobnie struktura chemiczna bądź trójwymiarowy model cząsteczki
Struktura Kwetiapiny

Mógłbym tak przespać całe swoje życie. Po ketrelu mam barwne sny, ale na ogół ich nie pamiętam. Wiem tylko, że są barwne. Gastrofaza i odbiór muzyki przypominają mi w działaniu tego środka marihuanę. Nic więcej o odczuwalnych efektach nie powiem, są tylko te trzy: mogę spać, przed zaśnięciem miło słucha się muzyki i mam smaka na słodkie. Mogę go polecić innym cierpiącym na zaburzenia snu. Wszystko lepsze niż pogrążyć się w benzo.

W Polsce ten środek karierę zaczął niedawno, pomimo tego że na świecie jest stosowany od 16 lat. Środek został opracowany w latach 80-tych ubiegłego stulecia w laboratoriach ówczesnej firmy ICI (teraz AstraZeneca). Pierwotnie służył w leczeniu schizofrenii, następnie zaczęto wykorzystywać go w leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej i depresji jendobiegunowej. Ja to mam na sen. Jak widać można go wykorzystać w leczeniu wielu schorzeń psychicznych.

Wiele przydatnych informacji na temat lekarstwa można znaleźć na wikipedii, w bazie leków, psychoatrii polskiej, i na forum hyperreal. Ja osobiście mogę go polecić wszystkim osobom mającym duże problemy ze snem jako lepszą alternatywę dla silnie uzależniających benzodiazepin.