Synapsa między euforią i agonią: krótko o opioidach i ich receptorach

Substancje z grupy opioidów są od wieków wykorzystywane zarówno w celach medycznych, jak i w celach rekreacyjnych. Jest to bardzo niejednoznaczna grupa substancji, gdyż mając sporą efektywność w pomaganiu ludziom cierpiącym na bóle przewlekłe, mają one również bardzo wysoki potencjał uzależniający.
Relatywnie niedawno (w 1973 roku) dowiedzieliśmy się, że w mózgu istnieją specyficznego typu receptory dla opioidów. Uczeni zaczęli się zastanawiać nad tym, dlaczego właściwie potrzebujemy tych receptorów – nie są nam przecież potrzebne tylko po to, by czerpać przyjemność z zażycia substancji psychoaktywnych. Niedługo po tym okazało się, że mózg wytwarza pewien rodzaj neuroprzekaźników, które wchodzą w interakcję z opioidowymi receptorami i odgrywają ważną rolę w regulacji doznań bólowych. Takimi neuroprzekaźnikami są m. in. endorfiny. Biorą one udział głównie w hamowaniu zbyt intensywnych doznań bólowych, ale są również zaangażowane w procesy motywacyjne i emocjonalne.

Działają one na kilka sposobów:

  • mogą zmniejszyć wydzielanie hamującego (w tym wypadku wydzielanie dopaminy w neuronach pola brzusznego nakrywki) neuroprzekaźnika GABA, czyli zwiększyć wydzielanie dopaminy. Pole brzuszne nakrywki to struktura związana z procesami motywacyjnymi, układem nagrody (oczekiwaniem przyjemnych, nagradzających bodźców) i z procesem uzależnienia;
  • blokują aktywność struktury związanej z wyzwalaniem reakcji stresowych – miejsca sinawego. W niej znajdują się neurony wydzielające noradrenalinę – neuroprzekaźnik, który nie tylko jest związany ze stresem, ale i wzmaga zdolność do zapamiętywania, dlatego opioidy prowadzą do redukcji stresu i pogorszenia zapamiętywania (w dużych dawkach);
  • blokują przekaźnictwo sygnału między nocyreceptorami (specyficznymi receptorami na skórze rejestrującym doznania bólowe) a drugorzędowymi neuronami przekazującym sygnał dalej w układzie nerwowym.

Mózg może szybko rozwinąć tolerancję do opioidów i opiatów, dlatego podawane w dużych dawkach substancje te mogą prowadzić do uzależniania (note: w dawkach przepisywanych przez lekarzy/małych dawkach też prowadzą do uzależnień, ale rzadko – zależy to od wielu psychospołecznych czynników). Mózg stara się dążyć do równowagi i jeżeli zauważa, że coś jest nie tak – na przykład, że pewnej substancji jest za dużo, reorganizuje działanie neuronów w sposób pozwalający pracować mózgowi tak, jak on pracował zanim coś się zmieniło. W przypadku z nadużyciem opioidów/opiatów znieczulają się receptory opioidowe – normalnej ilości opioidów wydzielanych przez mózg/za małej dawki substancji już nie wystarcza, żeby osiągnąć satysfakcjonujący poziom samopoczucia. Ponadto neurony miejsca sinawego też «wariują» i myśląc, że wydzielają za mało noradrenaliny zaczynają wydzielać jej jeszcze więcej niż normalnie. Te ilości mogą być zbyt duże dla stanu trzeźwości i prowadzą do niepokoju, tremy, skurczów mięśni.

Odstawienie opioidów i opiatów jest sporym stresem dla organizmu, zarówno na poziomie fizycznym, jak i na poziomie psychicznym. Neurony potrzebują czasu, żeby przełączyć się na wcześniejszy tryb działania. Dużo osób nie wytrzymuje tego, co zaczyna wyprawiać znieczulony do opioidów mózg i wraca do zażywania substancji. Sposobem na złagodzenie procesu jest podawanie środków o mniejszej mocy działania, takich jak metadon, i stopniowe zmniejszanie dawki owych środków.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *