Przypowieść chemiczna – poza dobrem i złem

Czas nieuchronnie zmienia człowieka. Wraz z nim transformacji ulegają jego twory. Nie wiadomo co złoży się na ostateczne dziedzictwo ludzkiego życia. Można być architektem i tworzyć budowle, które przeżyją twórców. Można być pisarzem i tworzyć książki, które nie przeminą z duchem czasu i będą twalsze niż pomniki. Można tworzyć muzykę, która będzie wzbudzać emocje przez całe pokolenia. Można malować obrazy, które na wieki utrwalą piękno tego świata. Można być szarą duszą i przeminąć ot tak, bezsensownie – praca, handel, używki, kopulacja. Można też wybrać ściężkę znacznie mroczniejszą. Jest droga, która prowadzi na szczyty ludzkiego poznania.

To, kim jestem, jest aktualną wypadkową stanu biochemicznego mojego mózgu. A gdyby to tak zmienić? Stać się kimś innym, ot tak? To jest ta mroczna ścieżka. Pstryknięcie! Jest światło – nie ma światła. Jestem nieśmiały – jestem odważny. Jestem śpiący – jestem pobudzony. Poprzez twór zwany substancją psychoaktywną można stać się architektem ludzkich dusz, pisarzem życiorysów, grać na ludzkich emocjach bez muzyki, wprowadzać obrazy do głów bez palety i farb, zamieniać wszystko w szary marazm i bezsens. Zaprojektować molekułę i podarować ją światu, to tak jak być Lucyferem-buntownikiem niosącym ludziom światło. Światło nie zawsze oświetla nam ciemności. Potrafi też nas oślepić. Tak jak każdy medal ma dwie strony, a każdy kij dwa końce, tak światło może być błogosławieństwem i przekleństwem.

Księga rodzaju Genesis. Biblijny raj. W raju rośnie drzewo poznania dobra i zła. Na drzewie owoce. Są to owoce pracy chemika. Zjedzenie zakazanego owocu jest złe, kuszenie aby je zjeść jest złe. Owoc zmienia stan biochemiczny mózgu. Owoce pracy chemika istnieją poza dobrem i złem. Chemik ukryty w najmroczniejszych obszarach teozofii, istnieje poza dobrem i złem. Mało kto wie o jego istnieniu i zamiarach. Wykonuje misję powierzoną mu przez samego stwórcę: “Wasza wolna wola zostanie poddania próbie”. Murti-Bing podtrzymuje najstarszą tradycję, tworzy sztuczne raje i sztuczne piekła, tak aby słowa Pisma Świętego się wypełniły. Murti-Bing jest demiurgem upadłego świata.

Prawo Tablice Zakon – trwa …

One thought on “Przypowieść chemiczna – poza dobrem i złem”

  1. Pamiętam jak mój nałóg był w swoim apogeum, to też miałem czasami loty, że zbawiam świat. Podobno to jedna z wielu masek diabła. No cóż… pewnie bywało gorzej, ale i tak – trzymaj się tam.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *