Psychodeliki i klasterowe bóle głowy

“Próbowałam rzucać hantle na nogi, żeby zamaskować ból. Biłam głową o ścianę, potem o podłogę, potem znów o ścianę. Roztrzaskiwałam woreczki z lodem o skronie, pokrywając twarz zaczerwienieniami i szramami. Fantazjowałam godzinami o rozpalonych nożach i wyobrażałam sobie ulgę następującą w wyniku rozcięcia mojej czaszki podobnie do rozcinania filetu surowego kurczaka, tak by ból wpłynąłby wraz z krwią. Tak, to jest aż taki dramat.” – tak opisuje swoje zmagania z klasterowym bólem głowy autorka czasopisma  VICE – Giancarlo DiTripano

Klasterowych bólów głowy chociaż raz w życiu doświadczyło 0,1% populacji ogólnej, a cierpi na nie chronicznie 0,05%. Jest to zaburzenie charakteryzujące się silnym bólem głowy powracającym co 1-2 lata na okres od jednego do kilku miesięcy. Napad trwa od 15 minut do 3 godzin i może pojawiać się nawet kilka razy dziennie. Niektórzy twierdzą, że ból ten jest silniejszy od jakiegokolwiek innego bólu – od bólów spowodowanych porodem, złamaniem, przypalaniem ogniem. Klastrowe bóle głowe inaczej są znane jako “samobójcze bóle”, ponieważ osoby cierpiące na nie są skłonne nawet popełnić samobójstwo z powodu cierpienia doświadczanego podczas ataków.

Przyczyny zaburzenia nie są znane. Przyjmuje się, że czynnikami wyzwalającymi mogą być: używanie alkoholu bądź tytoniu, uprawianie seksu, historia choroby w rodzinie. Nie ma efektywnego leczenia. W celu złagodzenia lub zapobiegania okresom bólowym stosuje się wdychanie tlenu oraz leki steroidowe, lecz przynosi to jednie nieznaczną ulgę.

W latach 90 Bob Wold odkrył dla siebie psylocybinę jako środek, który – w zależności od dawki, czasu zażycia i osoby zażywającej – może łagodzić ból, zapobiegać napadom, bądź odraczać okresy bólowe, a więc znacznie ułatwiając życie chorym. Nie był on jedyny – coraz częściej pojawiały się doniesienia od cierpiących na migrenę i klasterowe bóle głowy o tym, że po zażyciu niewielkiej, progowej dawki psychodelika-antagonisty serotoniny – LSD, psilocybiny, DMT, ayahuasci – następuje istotna poprawa samopoczucia. Bob Wold założył organizację ClusterBusters, która zbiera informacje na temat stosowania psylocybiny dla łagodzenia bóli klastrowych i rozpowszechnia wiedzę na ten temat.

W tym momencie empirycznych dowodów na efektywność psychodelików w łagodzeniu bóli klastrowych jest niewiele. Nie wiadomo również dlaczego pomagają one łagodzić lub odraczać atak. Przypuszcza się, że przyczyną tego jest wpływ psychodelików na system serotoninowy w mózgu. W 2006 roku opublikowano badanie pokazujące efektywność psylocybiny i LSD dla przerywania napadów bólowych bądź wydłużenia okresów remisji dla większości chorych. Jeden zespół na podstawie kilku opisów przypadków wykazał, że niehalucynogenny analog LSD (2-bromo-LSD) może również pomagać przy bólach klastrowych. Nad kolejnym większym badaniem z użyciem psylocybiny pracują obecnie ClusterBusters.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *