Wszystkie wpisy, których autorem jest Murti-Bing

Co łatwiej zrobić amfetaminę czy “ketony”?

Gdyby ktoś przed 2010 rokiem zapytał Murti-Binga co łatwiej zrobić – amfetaminę czy mefedron? – to odpowiedziałby, że amfetaminę. W tym okresie na popularności zyskiwała metoda polegająca na kondensacji benzaldehydu z nitroetanem i redukcji powstałego fenylonitropropenu do amfetaminy. Dwie stosunkowo proste reakcje prowadziły do amfetaminy.

Czytaj dalej Co łatwiej zrobić amfetaminę czy “ketony”?

Martwe dziecko – barwna alegoria o rynku RC

Na dnie wanny leży martwe dziecko. Stróżka krwi spływa powoli do kanału. Jest bardziej interesująca niż to martwe dziecko. Dziecko leży martwe i się nie rusza. Krew płynie. Jeszcze nie zdążyła zastygnąć. Spływa. Zapomniałem włożyć korek. Nie szkodzi. Włożę przed wlaniem kwasu. Dziecko ma roztrzaskaną głowę. To z niej leci ta krew. Młotek jest czysty. Umyłem go. Nie ma ani jednej rysy. Leży w kranie.

Czytaj dalej Martwe dziecko – barwna alegoria o rynku RC

Kto najbardziej lubi nowe ustawy?

Nowe ustawy najbardziej lubią kreatywni chemicy i prokuratorzy lubiący się chełpić nowymi „skutecznymi” narzędziami. Propaganda rządowa też to lubi, bo będzie wmawiać ludziom że wreszcie odnieśli sukces. Płotki jak to płotki przestraszą się i przestaną handlować. Zrobią miejsce dla tych, którzy twardo stąpają po ziemi. Wymiar sprawiedliwości będzie musiał uporać się z klasykami, nowościami z listy i zaledwie przeczuwalnymi konsekwencjami prawa analogowego. W tym całym nowo powstałym syfie garstka wiernych egzegetów pisma chemicznego stworzy podwaliny nowego biznessu RC, designer drugs i doplaczy. Zanim ktokolwiek w tym wszystkim się połapie dojdzie do zachwiania dotychczasowego porządku rynku, zmarnowania wielu milionów na postępowania administracyjne i karne, wykwitu molekuł o jakich największym chemikom się nie śniło.

Czytaj dalej Kto najbardziej lubi nowe ustawy?

Kleferein: Umarł król, niech żyje król

Murti-Bing zerwał kolejny owoc z molekularnego drzewa życia. Jego imię to 3-chloro-4-fluoro-piperein i wyrasta z tej samej gałęzi co 2,3-dimetylo-piperein. Przyjrzyjmy się bliżej temu owocowi. W Polsce nie jest klasyfikowany w żadnym wykazie, nie spełnia również kryteriów tzw. prawa analogowego.
Nazewnictwo
3-chloro-4-fluoro-piperein;
3Cl-4F-P;
3,4-CFP;
Kleferein (czytać kleferajn)

Czytaj dalej Kleferein: Umarł król, niech żyje król

Planeta Reaktor

Statek przemierzający kosmiczną próżnię musi w końcu uzupełnić zapas substancji chemicznych żeby utrzymać równowagę społeczną wewnątrz. Inżynierowie Niebieskiego Państwa opracowali niezwykłą technologię – częstuj, zmieniaj i zabierz ostatnią łzę. Gdy detektory oznajmiały wszem i wobec, że znalazły odpowiednią planetę, zaczynała się faza pierwsza. Częstowanie.

Czytaj dalej Planeta Reaktor

NEOtrop life – superior human

Budzi się rano, nasz ten dobry ułożony pracownik. Okres młodzieńczych szaleństw i autodestrukcyjnych eksperymentów ma już za sobą. Nie zależy mu już tak bardzo na zdobywaniu nowych szczytów rozkoszy jak przed laty. Chce przetrwać od czasu do czasu oddając się jakiejś rozrywce. Główną treścią dnia jest praca. Echa przeszłości zostawiły rysy w głowie. Coś tam od czasu do czasu szwankuje, jak w przeciążonym systemie operacyjnym. Przemęczenie często daje się we znaki. Jak tu sobie z tym radzić bez amfetaminy? Nasz pracownik nie jest przecież narkomanem i nie chce nim być. Instynkt samozachowawczy chroni go przed autodestrukcją. Szuka czegoś co go podkręci, co da siłę i zmotywuje, a jednocześnie nie wystrzeli za bardzo. „Boże, zrób coś z moim zmęczeniem. Boże, pozwól mi przetrwać dzisiejszy dzień” – nieustannie powtarza w swoich myślach. Kawa nic nie pomaga, kofeina to mit. Oglądając kampanię wyborczą w USA usłyszał jak Obama przyznaje się do brania Modafinil, gdy jest bardzo zmęczony, a ma dużo pracy.

Czytaj dalej NEOtrop life – superior human

Akceptacja jest sensem

O co w tym wszystkim chodzi? No właśnie. O co w tym wszystkim chodzi? Po co nam to? No nie wiadomo do końca. Jedyne co jest pewne, to to że mamy w sobie jakiś zwierzęcy instynkt i ten każe nam przetrwać ze wszelką cenę. Life style, religia, filozofia, prawo, nałóg, organizacja systemu to wszystko dodawanie sobie zbędnej otoczki do podstawowej zasady „przetrwaj”. Zamknięcie się w ramce jakiegoś systemu myślowego pozwala zapomnieć o bezsensie tego wszystkiego. Przetrwanie jest sztukom dla samej sztuki.

Czytaj dalej Akceptacja jest sensem