Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomani 2015 – prawo pisane specjalnie pod dopalacze

1 lipca 2015 roku miała miejsce nowelizacja Ustawy o przeciwdziałaniu narkomani. Na listę narkotyków wpisano ponad setkę nowych substancji, co miało być silną odpowiedzią rządu na coraz to większą ekspansję rynku substancji psychoaktywnych. Jednocześnie wprowadzono kolejny bubel prawny w postaci definicji nowej substancji psychoaktywnej i zrobiono bubel z bubla w postaci nowej definicji środka zastępczego. Tutaj możesz przeczytać ujednolicony tekst ustawy.

W oficjalnej propagandzie rządu, którą z aprobatą przyjęli właściciele dużych dopalaczowych sieci w Polsce, wpisanie nowej substancji psychoaktywnej na listę miało być teraz o wiele prostsze i szybsze. Minister Zdrowia na drodze rozporządzenia ma wpisywać substancje na listę i magicznym cudem miały one znikać z rynku. Problem w tym, że w publicznych wypowiedziach nie sprecyzowano o jaką listę chodzi. Informacje były tak przedstawiane, jakby to substancje miały znaleźć się na tej samej liście, co i narkotyki. Rządzący, jak i właściciele sklepów, chcieli abyśmy myśleli, że jeśli coś jest wpisane na listę, to produkcja, handel i posiadanie tejże substancji będą karane więzieniem. Dzięki temu dużym graczom znika z rynku nie do końca rozgarnięta konkurencja i wielu początkujących vendorów. Strach robiłby swoje.

Jak jest jednak w praktyce? Wg nowej ustawy faktycznie jest lista, która jest aktualizowana na drodze rozporządzenia przez Ministra Zdrowia. Jest to lista nowych substancji psychoaktywnych. Od 1 lipca środkiem zastępczym jest produkt, który w swym składzie posiada nową substancję psychoaktywną. Co za to grozi? Tak jak przedtem, czyli kara administracyjna. Przed 1 lipca środkiem zastępczym mogło być praktycznie wszystko, co uznał za to biegły. Po 1 lipca środkiem zastępczym może tylko być to, co ma w swym składzie nową substancję psychoaktywną, czyli to, co jest wpisane na listę Ministra Zdrowia. Więc w obecnym systemie prawnym właściciele stacjonarek unikają kary administracyjnej, nie mówiąc już o sankcjach karnych. Spłoszeni zostaliby tylko nie do końca uświadomieni gracze.

Rząd również postarał się, aby państwo zwalczało konkurencję dużych sieci dopalaczowych. Ponieważ największym konkurentem sklepów oferujących maczanki ziołowe są dilerzy marihuany, to trzeba było skuteczniej ich ścigać. Wynikiem tego jest absurdalne prawo, które ściga za posiadanie łodygi konopi! Absurd jaki nawet nie przeszedłby w Rosji, no ale czego to się nie zrobi dla dopalaczowych stacjonarek. Efektom nowego prawa względem marihuany przyjrzał się bliżej Mops.

Mój Mops natrafił na wpis na stronie Olsztyńskiej Komendy Policji o ujęciu jakże groźnych narkomanów mających 40 gram marihuany. Ilość dosyć spora… Pozwolę sobie zamieścić cytat z KMP w Olsztynie (oryginalna pisownia policjantów zachowana):

” Policjanci dw. z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie sprawdzają każdą, nawet anonimową informację o przestępstwach w tym, także dotyczącą posiadania zabronionych środków odurzających. W ten sposób sprawdzili też zgłoszenie dotyczące 25-letniego Pawła P. W jego domu kryminalni znaleźli prawie 40 gram marihuany. Mężczyzna oraz jego dwóch współlokatorów odpowiedzą za jej posiadanie. 25-letni Paweł P. oraz jego współlokatorzy 20-letni Jakub K. i 25-letni Damian K. nie spodziewali się zupełnie wizyty policjantów. Tym bardziej nie spodziewali się przeszukania w domu. Decyzja policjantów była słuszna, ponieważ przyniosła ona rezultaty. Funkcjonariusze znaleźli worki z suszem roślinnym. Testy narkotykowe jednoznacznie potwierdziły, że jest to marihuana. Policjanci zabezpieczyli prawi 40 gram środków odurzających. Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. W oparciu o zebrany materiał dowodowy funkcjonariusze przedstawili mężczyznom zarzuty posiadania środków odurzających. Teraz cała trójka odpowie przed sądem. Za ten czyn może im grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.”

A teraz kilka zmian w prawie dot. marihuany, które weszły w tym roku. 24 kwietnia 2015r. sejm przyjął zaproponowaną przez rząd zmianę w Ustawie o Przeciwdziałaniu Narkomanii. Dotyczyła ona definicji samej marihuany, ale pociąga za sobą poważne konsekwencje prawne. Do tej pory przez marihuanę rozumiano „kwiatowe lub owocujące wierzchołki rośliny”, gdyż tylko one zawiewają zakazane substancje psychoaktywne. Teraz definicja marihuany to „każda naziemna część rośliny konopi” (poza nasionami). Więc przy tych “groźnych narkomanach” znaleziono 40 gram marihuany, a teraz, uwaga, zdjęcie zarekwirowanego towaru o wadze 40 gram:

Więc zmiany dotyczące depenalizacji marihuany to mit. Nasz rząd zadbał o to, aby ganja była teraz surowiej traktowana, niż było to kiedyś. Widzimy jak rząd usilnie próbuje ograniczyć dostęp do narkotyków (hahaha). Mój Mops jest tak oburzony tą sytuacją, aż odmówił przyjęcia swojej racji pokarmowej.

Pomimo tak sprzyjającej sytuacji ze strony rządu, właściciel największej sieci sklepów w Polsce postanowił wypuścić na rynek coś co potruło tylu ludzi. Jest to teraz jedna z najbardziej znienawidzonych osób przez polskie społeczeństwo. Są wrogami:

  • “zdrowej” części społeczeństwa, bo potruli tylu niewinnych ludzi
  • konkurencji, bo pomimo ustawy pisanej po to,  żeby wróciły stacjonarki, to przez te zatrucia popsuli całą sytuację na rynku i dobry klimat
  • zwolenników palenia marihuany, bo rząd żeby walczyć z konkurencją dla stacjonarek zaostrzył prawo
  • policji, bo mieli bardzo dużo biegania za sprawą, która wcale nie musi skończyć się skazaniem
  • no i redakcji WM, bo RC religia jest teraz kojarzona z trucicielami

Na koniec zostawiamy Was z pytaniem: dla kogo pracują ludzie piszący prawo w Polsce?

Kot z Krainy Czarów i Mops

One thought on “Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomani 2015 – prawo pisane specjalnie pod dopalacze”

  1. Niestety, ale nie jest tak kolorowo jak to napisaliście. Sugeruję jeszcze raz przeczytać ustawę. Definicja środka zastępczego:

    środek zastępczy

    produkt zawierający co najmniej jedną nową substancję psychoaktywną LUB inną substancję opodobnym działaniu na ośrodkowy układ nerwowy, który może być użyty zamiast środka odurzającego lub substancji psychotropowej lub w takich
    samych celach jak środek odurzający lub substancja psychotropowa, których wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu nie jest regulowane na podstawie przepisów odrębnych; do środków zastępczych nie stosuje się przepisów o ogólnym bezpieczeństwie produktów.

    Wynika z tego, że środek zastępczy to nie tylko co zostało wpisane na listę nowych substancji psychoaktywnych, ale też nieznana i nieuwzględniona nigdzie dotąd substancja, która może wykazywać działanie psychoaktywne.

    Chyba, że się mylę, to podajcie dokładny przepis, który mówi inaczej.

    Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *