Intronizacja heroiny w UE: opioidy coraz bardziej popularne

Jest sobie taka instytucja jak EMCDDA, która jest utrzymywana z naszych pieniędzy, pieniędzy podatnika. Za te nasze pieniądze robi różne raporty i analizy dotyczące rynku substancji psychoaktywnych w Europie. Jak to ludzie żyjący na garnuszku podatnika, nie są zbyt pracowici. Ilość i jakość przedstawianych przez nich danych pozostawia wiele do życzenia. Bardziej należy je traktować w formie ciekawostki, niż szczegółowych analiz.

Co roku publikowane są dane dotyczące używania poszczególnych grup substancji psychoaktywnych i wykrytych nowych środków. Ostatni raport dotyczy 2015 roku. Co się rzuca w oczy, to że co roku powoli, lecz konsekwentnie, wzrasta liczba użytkowników opioidów. W ubiegłym roku zdiagnozowano 1,3 mln ludzi w UE mających problem z opio. Dla porównania wydawałoby się tak popularne narkotyki jak MDMA to 2,1 mln, a amfetaminy to 1,6 mln użytkowników. Za 66% zgonów wywołanych przedawkowaniem dragów odpowiadają opioidy. Rośnie również liczba nowych syntetycznych opioidów z grupy tzw. designer drugs i research chemicals. Zaczęły się one pojawiać od 2012 roku i co roku jest ich więcej. Głównym opioidem pozostaje jednak heroina. Aż 90% uzależnionych od opio przyznaje się do jej stosowania. Pozostałe 10% to fentanyl, buprenorfina, metadon i inne. Czystość heroiny pozostawia wiele do życzenia, średnia europejska wynosi 13-23%.

Przyczyn wzrastającej liczby użytkowników opio można dopatrywać się w kilku ważnych czynnikach:

  • idealnie pasują do praw ekonomii nałogu. Mocno uzależniają, ale wcale szybko nie uśmiercają. Osoba w czynnym nałogu pozostaje długo, często całe życie i w międzyczasie swoją pasją zdąży zarazić innych;
  • opio użytkownicy nie spotykają się już z tak dużym napiętnowaniem społecznym, jak to miało miejsce np. w latach 90 ubiegłego stulecia;
  • w wielu krajach marihuana i amfetaminy są ścigane tak samo, jak heroina. Na heroinie można znacznie więcej zarobić, więc naturalnym jest, że dilerzy coraz częściej będą się interesować tego typu produktem;
  • im bogatsze społeczeństwo, tym większa konsumpcja opioidów. W bogatych krajach możemy mieć do czynienia z czymś w rodzaju nowej mody na opioidy;
  • łatwa dostępność. W Polsce Thiocodin można kupić bez większego problemu w aptekach, tramadol też można stosunkowo łatwo zdobyć. Są to często opio pierwszego kontaktu.

Co ciekawe w raporcie pisano, że coraz większą rolę w handlu narkotykami w tym heroiną odgrywają darkmarkety zlokalizowanie w sieci TOR. Wygląda na to, że dziedzictwo Ross Williama Ulbrichta ma się dobrze i facet raz na zawsze odmienił scenę narkotykową na świecie. Czyżby darknet był przyszłością rynku narko? Wiele wskazuje na to, że tak. Musi tylko urosnąć świadomość społeczna dotycząca sieci TOR i kryptowalut.

Wraz ze wzrostem sprzedaży heroiny pojawi się też inne zjawisko: sprzedaż heroin china white. China White jest to mieszanina fentanylu lub jego analogu (np. furanyl-fentanyl lub acetyl-fentanyl) z jakimś wypełniaczem i sprzedawana jest jako heroina. Analogi fentanylu można szeroko modyfikować otrzymując naprawdę szerokie spektrum właściwości. Synteza ich jest na tyle prosta, że można to robić w niemalże domowych warunkach, więc odpadają problemy z przemytem i polami uprawnymi maku. Można je też wykorzystać do robienia maczanek ziołowych lub tzw. o-liquid. Biorąc pod uwagę te czynniki, talliński problem może zawitać także do innych państw UE.

Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na dalszy rozwój sytuacji i uważać, gdy ktoś stara się nas poczęstować czymś nowym i bardzo dobrym. Wycieczka w opio to wycieczka w jedną stronę, bez biletu powrotnego.

One thought on “Intronizacja heroiny w UE: opioidy coraz bardziej popularne”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *